Przemoc
Zastanówmy się na początek, z czym kojarzy nam się to słowo? Mi przed oczami
staje pobity człowiek i wydaję mi się, że właśnie z tym kojarzy się przemoc, z
biciem, kaleczeniem, sprawianiem komuś krzywdy..Jednak w tej notce chciałabym
ten wątek trochę rozszerzyć.
idealne pozory: z zewnątrz wszystko wygląda idealnie, czasem
nawet kobieta daje się nabrać tylko dlaczego facet przytula swoją partnerkę i
mówi jej kocham cię, a po minucie uderza ją w twarz?
Jawna agresja: wszyscy, sąsiedzi rodzina, wiedzą co się dzieje, czasem kobieta
nawet przestaje ukrywać siniaki, bo po co?
Wiecie co jest w tym najgorsze? Że często nie da się z tym nic zrobić i to nie
dlatego, że nikt nie reaguje, nie dlatego, że policja jest bez silna, ale
dlatego, że bita kobieta staje w obronie męża. Widziałam wiele takich
przykładów, kiedy policja przyjeżdżała po mężczyzna a kobieta zasłaniała go
własnym ciałem! Nie chce tutaj usprawiedliwiać policji, która w naszym kraju
nie ma za wiele do powiedzenia, jednak czasem ofiara odmawia pomocy…czym to
jest spowodowane? Miłością? Przywiązaniem? A może słabością psychiczną, osoby
które znęcają się nad innymi często wmawiają im, że te nie mają szans przeżycia
bez nich. Kobiety żyją w ciągłym strachu, przed kolejnym ciosem, ale także
przed tym, że sobie nie poradzą, kiedy ,,głowa rodziny odejdzie”, musimy
pamiętać także o dzieciach, zdarza się, że nie są one dotykane bezpośrednio
przemocą, ale jednak widzą jak wygląda ich matka, słyszą krzyki, a to także
oddziałuje na psychikę. Kobieta musi myśleć o sobie, ale przede wszystkim o
dzieciach, czasem nawet jest tak, że nie chcą one rozbijać rodziny, jaka by ona
nie była, sakrament małżeństwa jest…co ludzie powiedzą?
Z drugiej strony jeżeli już zdobędzie się na to, że chce odejść, ba nawet
zbierze się w sobie i zrobi obdukcje co dalej? Przecież nawet, jeżeli sprawa
trafi do sądu, facet i tak pewnie dostanie wyrok w zawieszeniu, być może zakaz
zbliżania się, ale co z tego? Kobieta będzie i tak żyła w ciągłym strachu, on w
każdej chwili może się pojawić, co z tego, że dostał zakaz? To jest dla niego
nic, może wejść pobić do nieprzytomności i wyjść, mogą go zamknąć…ale po iluś
latach wyjdzie, należę do osób, które jakoś nie dowierzają resocjalizacji, a
skoro ja nie wierzę, to jak ma się czuć ta kobieta? Najlepiej wyjechać…ale nie
wszyscy mają na to pieniądze i siłę…
Przyjrzyjmy się bliżej mężczyźnie, który stosuje przemoc, jedno co można o nim
na pewno powiedzieć to słaby tchórz! No bo gdzie tu jakakolwiek siła i odwaga,
kiedy bije się słabszego? Nie wiadomo co nim kieruje, może jakaś trauma z
dzieciństwa, może potrzeba dominacji. Wydaję mi się, że tego czasem on sam nie
wie, wiecie czasem mamy w życiu taki moment, że mówimy coś czego nie chcemy
powiedzieć, robimy rzeczy, o które byśmy się nie podejrzewali…Nie próbuję
nikogo usprawiedliwiać, próbuję tylko zrozumieć…Nie chce nic tutaj pisać o
jakiś wewnętrznych pobudkach, ponieważ nigdy nie rozmawiałam z osobą, która
dopuściła się przemocy wobec partnera…a nie chce ocenić pochopnie. Wydaję mi
się, że jeżeli chodzi o przemoc domową to tyle na razie wystarczy, kiedy
wpadłyśmy z Lilką na pomysł notki o przemocy, chciałam w tym wątku poruszyć
jeszcze kwestie przemocy w szkole, ale także przemocy dla zabawy, ale zmieniłam
zdanie…taa to u mnie jest normalne. Na ten temat napiszę w oddzielnej notce,
wydaję mi się, że co za dużo to nie zdrowo, nie w kolejnej, ale na pewno na tym
blogu pojawi się post o innych rodzajach przemocy.
Dzisiaj jeszcze chciałabym poruszyć kwestię, która raczej nam się nie kojarzy z
przemocą, a mianowicie nasze traktowanie, natury. Brzmi to dziwnie, nawet
abstrakcyjnie, ale tak, ludzie znęcają się nad Ziemią i robią to świadomie.
Palą, wyrzucają śmieci gdzie popadnie, ale nie tylko to, budują jakieś wielkie
supermarkety, wycinają lasy, używają jakiś sztucznych środków do ochrony roślin
w ogrodach. Czy jest gdzieś jakiś skrawek Ziemi, gdzie człowiek nie dotarł ze
swoją innowacją? Wyjeżdżają do Afryki ogradzają jakiś teren gdzie mieszkają
zwierzęta i jeszcze karzą sobie płacić za zwiedzanie..idiotyczne, ale czego to
ludzie nie zrobią dla pieniędzy, tylko nie rozumiem dlaczego oni nie potrafią
pojąć, że od natury wszystko zależy..kiedy ona będzie ,,chora” ich pieniądze na
nic się nie zdadzą..globalne ocieplenie, tornada, tsunami. Ziemia i bez tego
się osuwa, wystarczy kilkuminutowa ulewa, a małe miasto jest zrujnowane. Czy da
się temu zaradzić? Nie, ale można jakoś spowolnić ten proces wyniszczenia.
Gdyby nie rośliny nie byłoby tlenu, więc czemu lasy są wycinane?
Rany na ciele mogą się zagoić, te na Ziemi już nie!
Myślę, że to tyle ode mnie. Ta notka powstawała w bólach i jestem z niej tak niezadowolona, że tego się nawet
słowami nie da wyrazić. Więc nie będę przedłużać i zakończę ją mądrym cytatem,
do którego mój komentarz jest zbędny:
,,Nie pozwól by to czego nie możesz zrobić powstrzymało Cię od zrobienia tego,
co jesteś w stanie zrobić” John Wooden





Dziękuję za komentarz :) Obserwuje również (6)
OdpowiedzUsuńMasz ciekawą nazwę bloga :)
http://malinoweciernie.blogspot.com/
Poruszyłaś bardzo ważną kwestię....
OdpowiedzUsuńCiekawego masz bloga.
Co powiesz na wspólną obserwację, daj znać u mnie :)
Często kobiety milczą, masz rację. A to wmawianie im że są słabe to mnie wnerwia do kwadratu
OdpowiedzUsuńTo już koniec, zrobiłam wszystko... Zapraszam na http://the-sound-of-your-heart-beating.blogspot.com/2014/08/5-dniowe-wyzwanie-dzien-piaty.html
Świetnie napisane, zgadzam się w 100%
OdpowiedzUsuńhttp://moszovska-blog.blogspot.com/