Znajomości internetowe- czy wiemy, kto jest po drugiej stronie?


Dzisiaj chciałabym napisać o znajomościach, które są nawiązywane przez Internet.
Oczywiście osoby, które prowadzą bloga, nawiązują ciekawe znajomości ze swoimi czytelnikami, mogę to potwierdzić na własnym przykładzie.
Jednak te relacje zazwyczaj opierają się na blogach, pisze się o notkach, o jakiś pomysłach, czasem oczywiście ludzie poznają się bliżej, nawiązują przyjaźnie, ale dzieli ich jakaś bariera, często odległość, albo po prostu strach, przecież nigdy nie wiadomo kto siedzi po drugiej stronie.
Chciałabym się skupić na tych znajomościach, które są zawierane poza światem blogowym. W Internecie jest wiele stron gdzie można poznać nowych ludzi, ludzi podobnych do nas, mieszkających w pobliżu..ale czy to jest bezpieczne? Przecież będąc po drugiej stronie można napisać wszystko, można zmienić wiek, zainteresowania, a nawet płeć!
Aby lepiej się temu przyjrzeć postanowiłam na jednej stronie zacząć rozmowę z różnymi osobami. I muszę przyznać, że przeprowadziłam tych ,,rozmów” dzisiaj bardzo dużo, zapewne zapytacie dlaczego w cudzysłowie, ponieważ tego nie można nazwać rozmową, bardziej jakimś krótki dialogiem, który miał zawarte trzy główne informacje płeć, wiek i czy wyśle swoje zdjęcie. Jest to przerażające, ale w tym eksperymencie trafiłam tylko na trzy osoby, z którymi mogłam normalnie popisać, chociaż nawet wśród nich odbyła się głupia dyskusja na temat tego dlaczego nie chce wysłać swojego zdjęcia.
Ja bardzo lubię nawiązywać nowe kontakty przez Internet, czasem lepiej się rozmawia z kimś kogo w ogóle nie znamy, niż z osobami z naszego otoczenia, jednak jestem ostrożna.
Zauważyłam, że dziewczyny/chłopcy szukają tam swoich połówek i to całkowicie mnie zaskoczyło. Jak przez Internet (powiedzmy, że jeszcze rozumiem portale randkowe), ale jak na jakieś stronie, gdzie ludzie po prostu ze sobą piszą, można napisać mam 14 lat i szukam chłopaka? To już nawet nie jest śmieszne, przecież takie dziewczyny są w stanie wysyłać swoje zdjęcia pierwszemu lepszemu chłopakowi. Taa użyłam słowa chłopak, ale jaka jest pewność, że to jest chłopak, a nie jakiś zboczeniec? Przecież w dzisiejszych czasach byle wariat może się zadowolić zdjęciami dzieci, nawet nie wychodząc z domu. Nie rozumiem, czy nikt tych dzieci, w zasadzie to już nawet nie dzieci, ale czy nikt z nimi nie rozmawia i nie mówi, że takich rzeczy nie powinno się robić? Przecież trzeba pokazać co jest dobre, a co złe.
Oczywiście nie mówię, że pisanie z kimś jest złe, ale trzeba zachować zdrowy rozsądek, można być szczerym, ale z umiarem, w końcu nigdy nie wiemy czy osoba, z którą rozmawiamy pisze prawdę.


Dzisiaj taka krótka notka, ale też temat nie jest wyczerpujący, oczywiście zgodnie z tradycją cytat dnia:
,,Posiadanie niskiego poczucia własnej wartości jest jak jechanie przez życie na zaciągniętym hamulcu ręcznym”
No cytat skonstruowany jest tak, że w zasadzie nawet nie mam nic do dodania.
Trzeba pamiętać o tym, że im gorzej postrzegamy siebie tym gorzej odbierają nas inni.
Im mniej wierzymy w to, że coś potrafimy, tym mniej potrafimy.
A dlaczego? Ponieważ nie próbujemy, nie potrafimy się przełamać, przez własne, często wymyślone słabości.
Trzeba uwierzyć w siebie i iść do przodu!!!

I tym optymistycznym akcentem kończę dzisiejszą notkę.
Pozdrawiam Nila :)



9 komentarzy:

  1. Był nawet film o tym, ale nie pamiętam tytułu :)

    może wspólna obserwacja?
    http://modaiurodaczternastolatki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy post.. zaczytałam się. :)
    Proszę o klikanie w linki TUTAJJ

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie to napisałaś. Aż miło było czytać i masz rację.

    Czy mogłabyś mi pomóc i poklikać w linki w najnowszym poście? To dla Ciebie tylko kilka sekund i jeden Kliik , a dla mnie baaardzo dużo znaczy. Wiem także , ż bez Ciebie mi się nie uda .Może właśnie twój klik będzie tym decydującym klikiem? Miej serduszko ♥

    http://Fidanzataa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgodzę się z tym, że my jako blogerzy możemy nawiązać świetny kontakt ze swoimi czytelnikami, sama już nie raz wymieniłam kilkanaście jak nie kilkadziesiąt maili z tymi najwierniejszymi. Lecz jeśli mówimy o czymś więcej, czymś poza blogiem, czymś co zapoczątkowało w internecie, by potem narodzić się ponownie w prawdziwym świecie, to nie do końca mnie to przekonuje. Choćby dlatego, że internet to też taka bariera, która pozbawia nas możliwości wyrażenia myśli nie tylko słowem, ale i też gestem. A gestykulacja jak i zachowanie zdradzają bardzo wiele o człowieku, więc jeśli po takiej internetowej znajomości, dojdzie do spotkania, to często można się rozczarować, no cóż, ale to tylko takie moje "coś" ;)
    Pozdrawiam :) adaszwarc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobry temat poruszyłaś oraz zgadam się z tobą w 100%.
    Będę wpadać częściej :)
    http://mojautopianakrawedzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie tematyczne posty...


    Obs za obs? Jeśli tak to zacznij i napisz mi pod którymś z moich postów, a ja się odwdzięczę.

    Zapraszam do mnie. Dopiero zaczynam i zależy mi na szczerych komentarzach i oserwacjach.

    http://free-style-for-you-and-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy post! :D
    Obserwuję bloga! :D
    Pozdrawiam! :D

    http://donia-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy blog. Zapraszam do mnie.
    Blog o modzie i lifestyl'u.

    http://gabriel-data.blogspot.com/

    Obserwacja za obserwację?
    Zaobserwuj, zobaczę zrobię to samo!
    Tylko przypomnij w komentarzu.
    www.gabriel-data.blogspot.com - KLIK
    Fashion Projects

    OdpowiedzUsuń